Aranżując swoją przestrzeń często kierujemy się głównie jej przyszłą funkcjonalnością, na rzecz której zapominamy o elementach, które na pozór wydają Nam się zbędne. To błędne odrzucanie subtelnych dodatków sprawia, iż w konsekwencji nie jesteśmy w pełni zadowoleni z efektów końcowych.

Aby przetrwać ewolucję, zapewniając firmie wysoką sprzedaż oraz zadowolenie klientów należy sprostać stawianym wyzwaniom.

Polak bez Internetu żyć nie może. W kwietniu br. 28,2 mln naszych rodaków odpaliło swoje komputery, laptopy i smartfony żeby serfować po sieci. Według danych Gemius PBI przeciętny internauta spędzał w necie ponad półtorej godziny dziennie.

Elastyczność, możliwość decydowania o swoim czasie i doboru zleceń czy praca w domu, to największe zalety przejścia „na swoje” wskazywane przez freelancerów w badaniu EY „Contingent Workforce Study”. Mimo, iż większość ankietowanych samozatrudnionych deklaruje zarobki do 2 tys. złotych, a tylko 14,5 proc zarabia od 2 do 3 tysięcy, freelancerów przybywa na wsiach i w małych miastach, co świadczy o rosnącej popularności pracy w tym trybie [1].

Kilka miesięcy temu Instagram dał firmom do ręki nowe „stare” narzędzie do tworzenia treści reklamowych.